Boguchwała. Przełom lat 60. i 70. XX wieku. Mieszkałem tutaj od urodzenia przez kilkanaście lat. To było moje miejsce na ziemi, które ukształtowało moją późniejszą wrażliwość. Jako dziecko byłem świadkiem rzeczy prawdziwych i fantastycznych. Wszystko się z sobą mieszało – świat realny ze światem, którego początek brał się z mojej wyobraźni. Pierwsze słowa, pierwsze zapachy, pierwsze uczucia zdobywane na własną rękę.
Boguchwała i jej niepowtarzalny klimat wchodziła we mnie coraz głębiej i głębiej. Chłonąłem tę atmosferę jak gąbka. Cały ten dziecięcy entuzjazm utrwalił się w mojej pamięci. Jeśli ktoś w trakcie lektury tej książki powie, że tak nie było, że coś się nie zgadza, będzie miał prawo do tego. Rzecz w tym, że Boguchwała, którą tu przedstawiam, jest moją Boguchwałą. I taka już pozostanie. Niejednoznaczna, baśniowa, intrygująca, pełna uroku i magii.
Janusz Koryl
